Nie trzeba chyba nikogo przekonywać co do tego, że nieodpowiednia gra i niewyznaczanie sobie granic nie służą dobrze człowiekowi i szkodzą jego zdrowiu. Zwłaszcza chodzi tu o zdrowie psychiczne, które narażone jest na bardzo ciężkie urazy, łącznie z przewlekłą i trudną do wyleczenia depresją.
Jednak myli się ten, kto za wszystkie kłopoty jednoznacznie obwinia hazard. Sama rozrywka nie jest zła – buduje nowe emocje, uczula na zachowania innych, uczy, niekiedy pozwala nawet sobie dorobić małymi wygranymi. To nie hazard jest winny wszelkim problemom i kłopotom, ale sam człowiek, który nie potrafi ich racjonalnie dawkować. Jeśli brak nam opanowania i samokontroli, a do tego jesteśmy szczególnie podatni na uzależniania i wpadanie w nałogi, to nie ryzykujmy i nie zaczynajmy swojej zabawy z hazardem, bo może się ona okazać naszą ostatnią.